Klient wpisuje w Google pytanie „który mechanik w Gdańsku naprawi klimatyzację w sobotę” i zanim zobaczy mapę, czyta akapit napisany przez sztuczną inteligencję, w którym padają nazwy dwóch, może trzech warsztatów. Jeśli Twojej firmy tam nie ma, część klientów zadzwoni do tych z akapitu i do mapy w ogóle nie zjedzie.
Ten akapit to przegląd od AI, po angielsku AI Overviews. Dobra wiadomość jest taka, że Google składa go z danych, na które masz wpływ, a przede wszystkim z dobrze prowadzonej wizytówki Google. Zła, że mało kto sprawdza, czy w ogóle się w nim pojawia. Poniżej pokazujemy, jak to sprawdzić w kwadrans i co zrobić z wynikiem.
Najważniejsze wnioski
- Przegląd od AI w Google częściej pojawia się przy dłuższych pytaniach o firmę („który”, „gdzie najlepiej”, „ile kosztuje”) niż przy krótkiej frazie z nazwą miasta.
- Obecność w przeglądzie sprawdzisz sam na 5 pytaniach, zapisując jeden z 4 stanów: cytowany, wymieniony bez odnośnika, nieobecny albo brak przeglądu.
- Google nie wymaga do przeglądu żadnego specjalnego kodu na stronie. Liczy się to, czy Twoje dane są kompletne, zgodne i zrozumiałe.
- Gdy przegląd wymienia konkurenta, najważniejsze jest źródło, z którego go wziął, bo profil, katalog i artykuł wymagają innej reakcji.
- Jeden pomiar niczego nie przesądza. Kierunek widać dopiero po kilku miesiącach na tym samym zestawie pytań.
Przegląd od AI pojawia się nad mapą tylko przy części pytań o lokalne firmy
Na krótkie zapytanie w rodzaju „hydraulik Poznań” Google zwykle pokazuje od razu mapę z trzema firmami, bo intencja jest jasna i chodzi o hydraulika w pobliżu. Przegląd od AI częściej wychodzi przy pytaniach, które wymagają porównania albo rady, na przykład „jaki dentysta w Szczecinie robi implanty na NFZ” czy „gdzie oddać rower do serwisu przed sezonem”.
Dla właściciela firmy oznacza to, że walka o przegląd toczy się na pytaniach, które klient zadaje, zanim się zdecyduje. To moment, w którym wybiera, do kogo w ogóle zadzwonić. Dlatego sprawdzanie zaczynamy od listy takich pytań, a nie od samej nazwy usługi z miastem.
Sprawdzisz to w kwadrans na 5 pytaniach, które zadają Twoi klienci
Otwórz przeglądarkę w trybie prywatnym, bez zalogowanego konta Google. Inaczej wyszukiwarka uwzględni Twoją historię i pokaże Ci świat, którego klient nie widzi. Potem zapisz 5 zapytań: 3 frazy, którymi klienci Cię szukają, i 2 pytania, które słyszysz przy telefonie, na przykład „czy trzeba się umawiać” albo „ile trwa wymiana”.

Przy każdym zapytaniu zanotuj, który z 4 stanów widzisz. Tak samo opisujemy wynik w naszych pomiarach dla klientów, więc łatwo potem porównać miesiąc z miesiącem.
| Stan | Co widzisz | Co to znaczy dla Ciebie |
|---|---|---|
| Cytowany | Twoja strona albo profil jest wśród źródeł przeglądu | Google uznał Twoje dane za wiarygodną odpowiedź, pilnuj, żeby były aktualne |
| Wymieniony | Nazwa firmy pada w tekście, ale odnośnik prowadzi do kogoś innego | Ktoś pisze o Tobie lepiej niż Ty sam, warto sprawdzić kto |
| Nieobecny | Przegląd jest, a Ciebie w nim nie ma | Klient dostaje gotową listę bez Twojej firmy |
| Brak przeglądu | Google pokazał samą mapę i wyniki | To decyzja Google, a nie Twoja porażka, liczy się mapa |
Rozróżnienie ostatniego stanu jest ważne. W raportach, które przygotowujemy, „brak przeglądu” liczymy osobno, bo wrzucenie go do jednego worka z nieobecnością zaniżałoby wynik firmy za coś, na co nie ma wpływu.
Google składa odpowiedź z Twojego profilu, opinii, strony i cudzych katalogów
Przegląd nie powstaje z niczego. Pod tekstem Google pokazuje źródła i właśnie tam widać, skąd wziął informacje o firmach. Najczęściej są to wizytówki z Map Google, strony firm, katalogi branżowe i portale z ocenami, a coraz częściej także artykuły z zestawieniami w rodzaju „10 najlepszych”.

Google w dokumentacji funkcji AI w wyszukiwarce pisze wprost, że do przeglądu nie trzeba żadnych specjalnych znaczników ani osobnych plików. Strona musi być zaindeksowana i spełniać zwykłe warunki wyświetlania w wynikach. Nikt więc nie sprzeda Ci tajnego kodu na wejście do przeglądu.
Liczy się co innego, czyli to, czy w Twoich danych jest odpowiedź na pytanie klienta. Jeśli ktoś pyta o implanty na NFZ, a w profilu masz tylko kategorię „Dentysta” bez listy usług, AI nie ma z czego wywnioskować, że to robisz. O tym, które pola profilu dają najwięcej materiału, piszemy szerzej w tekście o tym, jak Google cytuje wizytówkę w odpowiedziach AI nawet bez rozbudowanej strony.
Gdy przegląd wymienia konkurenta, sprawdź źródło, z którego go wziął
Najbardziej boli wynik „nieobecny”, gdy w tym samym przeglądzie stoi firma z sąsiedniej ulicy. Zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać, kliknij ikonę źródeł i zobacz, skąd Google wziął jej nazwę. Od tego zależy, co ma sens.

- Źródłem jest jego wizytówka. Porównaj ją ze swoją: kategorie, listę usług z opisami, opis firmy i to, o czym piszą klienci w opiniach. Zwykle różnica jest widoczna gołym okiem, bo konkurent ma opisane dokładnie tę usługę, o którą padło pytanie.
- Źródłem jest katalog albo portal z ocenami. Sprawdź, czy Ty też tam jesteś i czy Twoje NAP, czyli nazwa, adres i telefon, wygląda tam tak samo jak w Google. Rozbieżne dane to dla AI sygnał, że nie wiadomo, której wersji wierzyć.
- Źródłem jest artykuł z zestawieniem. Tu zachowaj ostrożność. Część takich rankingów powstaje za opłatą tylko po to, żeby AI miało co cytować. Nie polecamy kupowania miejsca w takich listach, bo to krótkotrwały chwyt, który Google może w każdej chwili przestać brać pod uwagę.
W tym miesiącu możesz dać Google materiał, z którego zacytuje właśnie Ciebie
Nie ma jednego przełącznika, który wprowadza firmę do przeglądu. Jest kilka zwykłych prac, które razem sprawiają, że Twoje dane stają się najprostszą odpowiedzią na pytanie klienta.
- Uzupełnij w profilu usługi z krótkimi opisami, pisanymi tak, jak klient zadaje pytanie. „Implanty, także w ramach NFZ” mówi AI więcej niż samo „Implanty”.
- Proś klientów o opinie, w których opiszą, co zostało zrobione. Opinia „szybka wymiana klimatyzacji w sobotę” jest dla przeglądu cenniejsza niż pięć gwiazdek bez słowa. Nie oferuj za opinie rabatów ani prezentów, bo to łamie zasady Google.
- Ujednolij nazwę, adres i telefon w 3 albo 4 katalogach, które najczęściej widzisz w źródłach przeglądu swojej branży.
- Jeśli masz stronę, daj każdej głównej usłudze osobną podstronę, która w pierwszym akapicie odpowiada na pytanie klienta, zamiast zaczynać od historii firmy.
Pierwsze 3 punkty to praca na samej wizytówce i to ona daje najwięcej. Kompletny przegląd tego, co ustawić w profilu i w jakiej kolejności, znajdziesz w naszym poradniku pozycjonowania wizytówki Google.
Jeden pomiar to zdjęcie, a kierunek pokazuje dopiero seria
Przegląd od AI potrafi się zmienić z tygodnia na tydzień, nawet gdy nikt nic nie ruszał. Google przelicza odpowiedzi na nowo, dochodzą nowe opinie i nowe źródła. Dlatego pojedynczy wynik „nieobecny” nie jest powodem do paniki, a pojedynczy „cytowany” nie jest powodem do świętowania.
Sens ma powtarzanie tego samego zestawu 5 pytań raz w miesiącu i zapisywanie stanów w tabeli. Po 3 miesiącach zobaczysz, czy praca nad profilem przesuwa Cię z „nieobecnego” do „wymienionego” i dalej. My robimy to dla klientów automatycznie, bo w planie Lider co miesiąc mierzymy obecność firmy w przeglądzie od AI na jej frazach i pytaniach, a w raporcie pokazujemy, kto pojawia się zamiast niej i skąd Google go wziął.
Najczęstsze pytania
Zanim zaczniesz poprawiać cokolwiek pod przegląd od AI, sprawdź, od czego w ogóle zaczyna się Twoja wizytówka. Darmowy audyt wizytówki w kilka minut pokaże, których pól brakuje i które dane nie zgadzają się z tym, co widzą klienci, więc wiesz, od czego zacząć, zanim wydasz złotówkę.
Czy można zapłacić Google za miejsce w przeglądzie od AI?
Nie ma płatnej opcji wejścia do treści przeglądu. Reklamy Google to osobne miejsce na stronie wyników i nie decydują o tym, które firmy AI wymieni w odpowiedzi.
Czy firma bez strony internetowej może trafić do przeglądu od AI?
Może, bo Google często korzysta z danych wizytówki z Map. Strona pomaga wtedy, gdy klient pyta o szczegóły, których profil nie mieści, na przykład o przebieg usługi albo cennik.
Po jakim czasie zmiany w profilu widać w przeglądzie od AI?
Nie da się tego zagwarantować ani przewidzieć co do dnia. Zwykle mówimy o tygodniach, bo Google musi ponownie przeczytać dane, a sam przegląd zmienia się także bez Twojego udziału. Dlatego oceniamy wynik po serii pomiarów, nie po jednym.
Czy przegląd od AI odbiera klientów wynikom w Mapach?
Przy części pytań tak, bo klient dostaje gotową listę firm, zanim zobaczy mapę. Przy krótkich zapytaniach z nazwą miasta mapa nadal jest pierwszym, co widzi, więc dbanie o pozycję w Mapach pozostaje podstawą.
Jak wcześnie zauważyć, że konkurent wyprzedza Cię w Mapach Google
Twoja wizytówka ma inną pozycję w Mapach Google w każdym punkcie miasta
