KOD RABATOWY    Wypróbuj plan opieki za 1 zł i zdominuj lokalny rynek   Użyj kodu LOCAL1

Konkurencja może dodać zdjęcie do Twojej wizytówki ze swoim numerem telefonu

8 października, 2026

Klient szuka Twojej firmy w Mapach Google, trafia na właściwą wizytówkę, przegląda zdjęcia i na jednym z nich widzi nazwę firmy oraz numer telefonu. Dzwoni pod ten numer, a odbiera ktoś, kto z Twoją firmą nie ma nic wspólnego. W panelu profilu nie zobaczysz żadnego alarmu, bo dane wizytówki są nietknięte, a zmieniło się tylko jedno zdjęcie w galerii.

Taki scenariusz opisali we wrześniu 2026 roku specjaliści od wizytówek z USA, a mechanizm, który na to pozwala, działa tak samo w Polsce. Kto prowadzi posty i zdjęcia w Google Business, powinien więc patrzeć nie tylko na zdjęcia, które sam dodaje, ale też na te, które dodali inni. Poniżej pokazuję, gdzie ich szukać, po czym poznać podstawione i jak je zgłosić, żeby Google je usunął.

Najważniejsze w skrócie

  • Zdjęcie do cudzej wizytówki może dodać każdy, kto ma konto Google, a właściciel nie ma ustawienia, które by to wyłączało.
  • We wrześniu 2026 roku opisano oszustów, którzy wgrywali do wizytówek firm grafiki wygenerowane przez AI z obcym numerem telefonu, żeby przejmować telefony klientów.
  • Podstawione zdjęcie zdradza numer inny niż w profilu, obcy adres albo nienaturalnie gładka grafika w miejscu prawdziwego zdjęcia lokalu.
  • Takie zdjęcie zgłaszasz raz przez opcję Zgłoś problem, osobno zgłaszasz konto autora, a Google sprawdza zgłoszenie do kilku dni roboczych.
  • Przegląd zdjęć dodanych spoza firmy zajmuje kilka minut, a przy typowej wizytówce dobrze robić go raz w tygodniu.

Zdjęcie do Twojej wizytówki może dodać każdy, kto ma konto Google

Zdjęcia w Mapach Google dodają właściciele firm, ale też ich klienci. Każdy zalogowany użytkownik może dodać fotografię do dowolnego miejsca, a najaktywniejsi robią to w programie Lokalnych Przewodników, czyli społeczności osób, które za opinie i zdjęcia zbierają punkty. Zwykle to dobra wiadomość, bo zdjęcia od klientów pokazują lokal bez retuszu. Właściciel nie może jednak tej możliwości wyłączyć ani sam usunąć cudzego zdjęcia. Może je tylko zgłosić.

We wrześniu 2026 roku serwis Search Engine Roundtable opisał przypadek zgłoszony przez osoby zarządzające wizytówkami w USA. Do profilu firmy dekarskiej ktoś dodał grafikę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, z nazwą firmy i numerem telefonu, który do niej nie należał. Według zgłaszających ten sam numer widniał na obrazach dodanych do innych firm, a konto autora miało ponad 150 zdjęć w cudzych wizytówkach. Google nie wydał w tej sprawie komunikatu, a konto zniknęło dopiero wtedy, gdy o sprawie zrobiło się głośno.

Opisane przypadki to robota oszustów, którzy podszywają się pod firmę, żeby przejąć rozmowę i pieniądze klienta. Nie trzeba do tego zawodowego oszusta. Skoro grafika z obcym numerem przeszła moderację Google, tą samą drogą może pójść każdy, komu zależy, żebyś odbierał mniej telefonów, także konkurent.

Przechwycony telefon kosztuje Cię więcej niż spadek w wynikach

Gdy wizytówka spada w wynikach, widzisz to w statystykach i możesz reagować. Tu pozycja zostaje ta sama, a statystyki połączeń mogą wyglądać normalnie, bo klient nie klika przycisku Zadzwoń, tylko przepisuje numer ze zdjęcia. Płacisz za widoczność, która pracuje na kogoś innego, a klient, który trafił na oszusta, zapamięta nazwę Twojej firmy.

Makieta 3D: gliniany sklep i kolorowa słuchawka z kablem do obcego ciemnego pudełka, czyli przechwycony telefon klienta

Dobra strona jest taka, że to jedno z najłatwiejszych do wychwycenia naruszeń, jakie mogą spotkać wizytówkę. Nie potrzebujesz do tego narzędzi ani dostępu do panelu, tylko kilku minut na obejrzenie zdjęć tak, jak widzi je klient.

Obce zdjęcia znajdziesz tam, gdzie oglądają je klienci

Najprościej sprawdzić galerię z miejsca klienta. Wyszukaj nazwę swojej firmy w Google albo otwórz ją w aplikacji Mapy Google, wejdź w Zdjęcia i przełącz widok na najnowsze. Zdjęcia dodane przez Ciebie i Twoich menedżerów mają osobną zakładkę Od właściciela, więc wszystko, czego tam nie ma, pochodzi od kogoś spoza firmy. Przy każdym zdjęciu widać nazwę konta, które je dodało, i to ona bywa pierwszą wskazówką.

Nie musisz też czekać na własny przegląd. W profilu firmy w wyszukiwarce wybierz Więcej, a potem Powiadomienia, i sprawdź, czy są włączone powiadomienia o aktywności klientów. Według pomocy Google o powiadomieniach ta grupa obejmuje nowe opinie i zdjęcia dodane przez klientów, więc o podejrzanym zdjęciu możesz dowiedzieć się tego samego dnia.

Przy wizytówce, która dostaje kilka zdjęć od klientów w miesiącu, przegląd raz w tygodniu jest rozsądnym rytmem, bo skraca czas, przez jaki podstawione zdjęcie może działać. Restauracja albo hotel, do których klienci dodają zdjęcia codziennie, potrzebują częstszego oka. O tym, jak galeria wpływa na resztę profilu, piszemy w poradniku pozycjonowania wizytówki Google.

O tym, ile czasu masz na odrzucenie cudzej zmiany w danych profilu, piszę w tekście o tym, że Google daje 4 dni na odrzucenie sugestii.

Podstawione zdjęcie zdradza się numerem, adresem albo wyglądem grafiki

Zdjęcie z obcym numerem nie musi wyglądać podejrzanie na pierwszy rzut oka. Opisane grafiki udawały materiał firmowy: logo, nazwa, numer telefonu, czasem hasło reklamowe. Dlatego lepiej sprawdzać po kolei kilka sygnałów, niż polegać na wrażeniu.

Makieta 3D: rząd glinianych kart zdjęć z jedną wyróżnioną kolorem i lupą obok, czyli wyszukiwanie podstawionego zdjęcia w galerii
SygnałCo sprawdzić
Numer na obraziePorównaj go z numerem w profilu. Każdy numer, którego nie używasz, to powód do zgłoszenia.
Obcy adresAdres, strona internetowa albo kod QR, które nie prowadzą do Ciebie.
Grafika, nie zdjęcieIdealnie gładkie tło, logo w obcym kroju, lekko rozjechane litery i brak prawdziwego wnętrza lub szyldu.
AutorKonto z setkami zdjęć firm z różnych miast, często z tym samym numerem telefonu.

Nie każde zdjęcie z numerem telefonu jest podstawione. Klient może sfotografować Twój szyld albo samochód firmowy z prawdziwym numerem i takie zdjęcie tylko pomaga. Rozstrzyga to, czy numer zgadza się z tym w profilu.

Zgłoś zdjęcie raz, a potem zgłoś jego autora

Google nie pozwala właścicielowi usunąć zdjęcia dodanego przez kogoś innego, ale przyjmuje zgłoszenia naruszeń zasad. Według pomocy Profilu Firmy w Google w wyszukiwarce robisz to tak:

  1. Otwórz profil swojej firmy w wyszukiwarce Google, wybierz Zdjęcia, a potem Wyświetl wszystkie zdjęcia.
  2. Kliknij zdjęcie, które chcesz zgłosić.
  3. W prawym dolnym rogu wybierz Zgłoś problem.
  4. Wskaż powód, na przykład Zdjęcie lub film nie przedstawia tego miejsca, i wyślij zgłoszenie.

W aplikacji Mapy Google otwierasz zdjęcie, wybierasz Więcej i Zgłoś, a jako powód możesz wskazać Spam. Tam zgłosisz też samo konto autora, jeśli klikniesz jego nazwę, a potem Więcej i Zgłoś. Przy koncie, które dodało grafiki z obcym numerem do wielu firm, to zgłoszenie uderza w źródło problemu.

Przy zgłaszaniu pilnuj dwóch rzeczy. Pierwsza to cierpliwość, bo Google uprzedza, że wielokrotne zgłaszanie tego samego zdjęcia opóźnia weryfikację, a samo sprawdzenie trwa do kilku dni roboczych. Druga to dokumentacja. Zanim wyślesz zgłoszenie, zrób zrzut ekranu ze zdjęciem, nazwą autora i datą, bo z tym materiałem pójdziesz dalej, jeśli sprawa utknie.

Jeśli po tygodniu zdjęcie nadal wisi, opisz sprawę na forum pomocy Profilu Firmy w Google. W opisanym amerykańskim przypadku pierwsza odpowiedź pomocy technicznej była szablonowa i nie dotyczyła problemu, więc brak reakcji nie oznacza odmowy. Podobną logikę, czyli zgłoszenie we właściwym miejscu i cierpliwe czekanie na rozpatrzenie, opisaliśmy przy fałszywej opinii od konkurencji.

Zanim Google usunie zdjęcie, możesz ograniczyć szkody

Weryfikacja trwa dni, a klienci dzwonią codziennie. W tym czasie opublikuj w profilu krótki post z jedynym numerem firmy i dodaj nowe zdjęcia, na których ten numer jest widoczny, na przykład szyld albo drzwi wejściowe. Nowe zdjęcia trafiają na górę widoku najnowszych, więc klient przeglądający galerię szybciej zobaczy prawdziwy numer.

Makieta 3D: gliniany sklep z kolorową tarczą przed witryną, czyli ochrona klientów, zanim Google usunie podstawione zdjęcie

Jeśli ktoś zadzwoni z pretensjami o usługę, której u Ciebie nie zamawiał, zapytaj, pod jaki numer dzwonił. Tak najszybciej dowiesz się, że podstawione zdjęcie działa, a przy okazji zbierzesz materiał do zgłoszenia. Gdy klient stracił pieniądze, sprawa nadaje się na policję, a zrzuty ekranu z galerii będą dowodem.

W opiece nad profilami trzymamy się zasady, że do galerii trafiają wyłącznie prawdziwe zdjęcia firmy, bo tego wymagają zasady Google i tego oczekuje klient. Galeria, do której ktoś co miesiąc dokłada zdjęcia lokalu i zespołu, jest też galerią, którą ktoś regularnie ogląda. Jeśli nie masz na to czasu, stała opieka nad profilem firmy w Google zdejmuje z Ciebie i dodawanie zdjęć, i pilnowanie reszty danych.

Najczęstsze pytania

Czy mogę sam usunąć zdjęcie, które ktoś dodał do mojej wizytówki?

Nie. Właściciel usuwa tylko zdjęcia dodane przez siebie i swoich menedżerów. Zdjęcie od innej osoby możesz zgłosić jako naruszenie zasad, a decyzję o usunięciu podejmuje Google.

Czy da się wyłączyć dodawanie zdjęć przez klientów?

Nie ma takiego ustawienia. Zdjęcia od użytkowników są częścią Map Google i każdy profil firmy je przyjmuje. Chroni Cię regularny przegląd galerii i szybkie zgłoszenie podejrzanego zdjęcia.

Ile trwa usunięcie zgłoszonego zdjęcia?

Google podaje, że sprawdzenie zgłoszenia może potrwać kilka dni roboczych. W tym czasie nie wysyłaj kolejnych zgłoszeń tego samego zdjęcia, bo według pomocy Google to opóźnia weryfikację.

Co zrobić, gdy klient zadzwonił pod numer ze zdjęcia i stracił pieniądze?

Zrób zrzuty ekranu zdjęcia, nazwy autora i daty, zgłoś zdjęcie oraz autora w Mapach Google, a klientowi doradź zgłoszenie oszustwa na policji. Opublikuj też w profilu post z prawdziwym numerem firmy, żeby kolejni klienci nie trafili pod ten sam numer.

Zanim zaczniesz przeglądać zdjęcia, sprawdź, w jakim stanie jest reszta wizytówki. Bezpłatny audyt wizytówki Google porówna Twój profil z firmami tej samej branży w okolicy i przygotuje listę zaleceń, z których większość wdrożysz sam w panelu Profilu Firmy.

Marcin Osak

Autor: Marcin Osak

Założyciel agencji interaktywnej Avangardo i twórca LocalOne. Od 18 lat pomaga firmom zdobywać klientów z internetu, a od kilku lat specjalizuje się w widoczności lokalnej: wizytówkach Google, opiniach i pozycjach w Mapach.

Zainteresuje Cię także
Jak wcześnie zauważyć, że konkurent wyprzedza Cię w Mapach Google
7 minut czytania

Jak wcześnie zauważyć, że konkurent wyprzedza Cię w Mapach Google

Konkurent wyprzedził Cię w Mapach Google? Zobacz, po czym poznać to po tygodniu, a nie po miesiącu, i jak odczytać z jego profilu, co zmienił.
Czytaj
Jak sprawdzić, czy AI Overviews w Google poleca Twoją lokalną firmę
8 minut czytania

Jak sprawdzić, czy AI Overviews w Google poleca Twoją lokalną firmę

AI Overviews w Google wymienia lokalne firmy nad mapą. Sprawdź w kwadrans, czy jest tam Twoja, skąd Google bierze dane i co zrobić, gdy poleca konkurenta.
Czytaj
Twoja wizytówka ma inną pozycję w Mapach Google w każdym punkcie miasta
11 minut czytania

Twoja wizytówka ma inną pozycję w Mapach Google w każdym punkcie miasta

Pozycja wizytówki w Mapach Google zmienia się co kilka przecznic. Sprawdzasz z biurka i widzisz TOP3, a klient dwa kilometry dalej widzi ósme miejsce.
Czytaj

Lokalni liderzy nie trafiają na szczyt przypadkiem.
Pomagamy im tam dotrzeć.

Twoja wizytówka na mapie także może ciężej pracować.
Wiemy jak zagonić ją do pracy.

Zdominuj swój lokalny rynek z LocalOne

  • Bez minimum umownego
  • Zrezygnuj kiedy chcesz
  • Bez ryzyka
  • Wygodna subskrypcja